poniedziałek, 19 maja 2014

Wiosenny ślub

Maj w pełni. Nie wiem jak u was, ale u mnie rozpoczyna się sezon ślubów.
A ja uwielbiam robić ślubne kartki. I dzisiaj taką kartkę wam pokażę.
Więcej szczegółów w  HopmArt

I jedno zdjęcie dla tych co pytali :)  Jak przeszywam ręcznie kartki ?
Szyję nićmi troszkę grubszymi, takimi jak do jeansu (dużo lepszy efekt)
Przy pomocy linijki i nakłuwacza robię dziurki co 0,5 cm.(na prawej stronie bazy)
zawsze robię to na miękkiej podkładce pod myszkę.
I dopiero wtedy szyję ściegiem maszynowym .
Teraz wiesz Martuniu, dlaczego po naszych warsztatach
tak bardzo szukałam mojego nakłuwacza- ja bez niego żyć nie mogę:)
Ale dla  tych co nakłuwacza nie zaposiadają polecam duuużą igłę cerówkę.
 Uprzedzając wasze pytanie powiem,
że nakłucie i przeszycie bazy o wymiarze 13/13 cm
zajmuje mi około 15 minut:)

9 komentarzy:

  1. No wow, tak równiutko szyjesz...no ja myślałam, że to maszynowe...może i ja się skuszę;)
    A kartka jak zawsze piękna i dopieszczona w każdym calu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. niby takie proste a jaki efekt ;))
    ahh no tak ten słynny nakłuwacz, dobrze że się znalazł :)
    Kartka prześliczna :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna kartka, jak zawsze u Ciebie :) Ja też - jeśli już szyję kartkę, rzadko co prawda - to tylko ręcznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna!!! Podziwiam tempo wykonania ręcznych przeszyć... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie no te ręczne przeszycia to są mega. Podziwiam Cię , że masz taki talent i cierpliwość . ja zawsze myślałam , że używasz maszyny. .....pozdrawiam A karteczka śliczna jest!

    OdpowiedzUsuń
  6. to jest dopiero "anielska cierpliwość" Aniu
    dlatego preferuję maszynkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam taka długą szpilkę z ogromnym łebkiem, którą nakłuwam, wyjmuję drobne elementy z wykrojników, podważam i takie tam - oj "nie daj boże", żeby mi się gdzieś zapodziała, wszystko inne jakoś zastępuję czym innym, a tej zawsze szukam, aż znajdę:) Kartka cudeńko - bardzo lubię Aniu te Twoje z cytatami!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kartka piękna! Ja rzadko coś przeszywam, ale w pasmanterii znalazłam tzw. radełko krawieckie. I super jest. Dziurki robią się same...

    OdpowiedzUsuń