Komentarz pod postem wpisało 23 osoby
i wśród nich mój "Walenty" (nie Święty),
oderwany od zmywania naczyń,
kompletnie nie mający pojęcia co się dzieje,
wylosował nową właścicielkę tego maleństwa :)
A odbyło się to tak:
Uczestniczki w blokach startowych....
Walenty pyta mnie, o co mi właściwie chodzi...
nic nie rozumie ,ale posłusznie wykonuje moje polecenie :)
i po chwili.... poznaję nową właścicielkę serduszka
Basiu bardzo się cieszę!!! (proszę skontaktuj się ze mną)Dziękuję wszystkim za miłe komentarze, za wspólną zabawę i obiecuję powtórzyć to za czas jakiś :)
Pozdrawiam was bardzo serdecznie i życzę miłego walentynkowego wieczoru :*